Żyjemy w powoli kształtującym sie w naszym kraju społeczeństwie informacyjnym (SI). Jesteśmy daleko w tyle na tym tle w stosunku do krajów Unii Europejskiej z grupy tzw. "starej piętnastki" czyli krajów najdłużej należących do Unii, a które to dzięki wzajemnej współpracy są najbardziej rozwinięte spośród krajów Europy. Na pewno można wyróżnić co najmniej dwie zasadnicze bariery, które spowalniają rozwój SI nie tylko w Polsce.
Pierwsza bariera dotyczy nieświadomości ludzi w zakresie dostępu do informacji i wynikających z tego możliwości. Dotyczy to głównie ludzi żyjących w małych skupiskach osadniczych, gdzie brak jest powszechnego i taniego dostępu do sieci Internet, telefonu czy nawet sieci elektrycznej czy wody. Ponadto zazwyczaj w grupie tych osób największy odsetek stanowią ludzie starsi. Nieświadomość tej grupy ludzi wynika także z faktu, iż na ich terenie zamieszkania nie funkcjonuje społeczeństwo obywatelskie. Taki typ społeczeństwa jest świadomy swoich potrzeb i potrafi je zaspokajać poprzez realizację swoich celów.
Drugim czynnikiem, który spowalnia rozwój społeczeństwa informacyjnego jest opieszałość rządzących w kwestii stymulowania rozwoju SI. Niezbadane okazuje się to, iż mimo zakładania konkretnych terminów, zakładania osiągania określonych wskaźników, świadomości potrzeby istnienia rozwiniętego SI dla rozwoju kraju - władza centralna nie wywiązują się z tego w co sama wierzą i co sama zakłada. Owszem rozwiązania prawne idą w dobrym kierunku, jednakże gorzej jest już z wprowadzaniem ich w życie. Problemem jest na pewno brak jednomyślności np. miedzy resortami rządowymi w działaniach ukierunkowanych na rozwój społeczeństwa informacyjnego w naszym kraju. Patrząc na kraje Unii Europejskiej, gdzie już dawno zdano sobie sprawę, jak ważny jest rozwój tego społeczeństwa dla mieszkańców krajów UE, powinno to spowodować mocny bodziec do podobnych zmian u nas, tym bardziej, ze korzyści wynikające z rozwoju widać gołym okiem.
Działania jakie powinny zostać podjęte w celu rozwoju SI to: podniesienie świadomości ludzi nt. możliwości dostępu do sieci Internet a w następnej kolejności w zakresie możliwości wykorzystania technik informacyjnych i komunikacyjnych w celu realizacji własnych potrzeb życiowych. SI będzie się szybko rozwijać jeśli obejmie swoim zasięgiem cały kraj. Wtedy jego rozwój będzie zrównoważony. Obecnie nie jest on zrównoważony, ponieważ pomija sie w tymże rozwoju pewne grupy ludzi lub obszary na których one zamieszkują. Ludzi, którzy zamieszkują na terenach z powszechnym dostępem do Internetu rzadko kiedy interesuje fakt, iż dużo ich rodaków pozbawiona jest możliwości dostępu do tej sieci, co wyklucza ich w rozwoju społeczeństwa informacyjnego. Do grupy tej nierzadko należą przedstawiciele władz samorządowych. Podniesienie świadomości ludzi wykluczonych, spowoduje iż zaczną oni angażować sie w działania zmierzające do wyłączenia ich z grupy wykluczonych.
Dostęp do sieci Internet jest obecnie możliwy przy wykorzystaniu rożnych technologii. Żyjemy w czasach kapitalizmu, tak więc każde przedsięwzięcie wiąże się zaangażowaniem kapitału. Z uwagi na fakt, iż dostęp do Internetu jest realizowany i oferowany przez firmy z branży telekomunikacyjnej, czasami prowadzi to do pewnych barier koszowych nie do przebrnięcia. Firmy telekomunikacyjne w Polsce są operatorami infrastruktury dostępu do sieci, która jest częścią światowej sieci Internet. Nie należy się dziwić, iż firmy te budują tę infrastrukturę tylko tam gdzie im się to opłaca. Nie można liczyć iż firm, które są nastawione na zysk będą inwestować na terenach, gdzie nie przyniesie im to zysków, a wręcz straty. Takie podejście rynkowe skazuje jednak ludzi - na terenach nie objętych inwestycjami w infrastrukturę telekomunikacyjną - na tzw. wykluczenie cyfrowe. Ludzi, którzy wiedzą o takim podejściu firm, są skazani na wykluczenie nie tylko przez wzgląd na to iż, są świadomi strategii firm telekomunikacyjnych, ale także przez to, że zakładają, iż dostęp do sieci Internet, może być zapewniony tylko dzięki kapitałowi własnemu firm telekomunikacyjnych. Tak jednak nie jest. Musimy sobie zdawać sprawę, iż oprócz kapitału przedsiębiorstw, istnieje także finansowanie pochodzące ze źródeł publicznych (centralne i lokalne) oraz finansowanie pomocowe Unii Europejskiej. Firmy telekomunikacyjne są otwarte na współpracę i kiedy tylko da im się możliwość dokapitalizowania przedsięwzięcia, które obniży ich koszty własne są bardzo chętne do inwestowania, przy zaangażowani własnego personelu i wiedzy technicznej, którą posiadają.
Kuczem do rozwiązania problemu wykluczenia cyfrowego okazuje sie tu pozyskanie kapitału spoza źródeł prywatnych. Obecnie mamy do czynienia z nowym okresem programowania w Unii Europejskiej, który obejmuje lata 2007-2013. W okresie tym, na rozwój społeczeństwa informacyjnego, które ma zatrzeć ślady nierównomiernego rozwoju naszego kraju, są przeznaczone bardzo duże kwoty. Pytaniem zasadniczym jest, kto może starać się o dofinansowanie z tego źródła. Otóż władze Unii Europejskiej wyszły z założenia, że najlepiej potrzeby społeczeństwa znają samorządy z racji tego iż są, jako władza lokalna najbliżej ludzi. Z tego względu, każda jednostka samorządu terytorialnego jest w pierwszej kolejności poza innymi organizacjami uprawiona do pozyskania środków na rozwój SI na jej terenie. Dlatego ludzie mszą być świadomi fakt,u iż dostęp do sieci Internet tak naprawdę ma zapewnić im - w przypadku nie ekonomicznego przedsięwzięcia inwestycyjnego ze strony zaangażowania kapitału prywatnego firm telekomunikacyjnych - samorząd lokalny (może to być gmina, powiat lub województwo). Ze strony samorządu jest wymagane zaangażowanie kapitału w wysokości 15 procent (lub nieznacznie więcej, gdyż wysokość dofinansowania sięga 85%) wartości inwestycji w infrastrukturę telekomunikacyjną. Oczywiście inwestycja taka w myśl zrównoważonego rozwoju nie może zmniejszać konkurencyjności firm telekomunikacyjnych działających na terenie gdzie ma być ona realizowana.
Widać ewidentnie, iż dzięki takiemu przedstawieniu źródeł finansowania, ludzie będący w grupie wykluczenia cyfrowego i mający świadomość nt. tych źródeł, powinni swoje kroki w kierunku umożliwienia im dostępu do sieci Internet, kierować w stronę samorządów, w przypadku kiedy operatorzy telekomunikacyjni odmawiają inwestowania w dostęp do sieci, ze względów ekonomicznych.
0 komentarze:
Prześlij komentarz